Weleda – 100 lat walki o lepszy świat

Jest rok 1920. Europa nadal podnosi się po okrucieństwach I wojny światowej, która zmiotła z mapy większość monarchii. Nowopowstałe ugrupowania polityczne walczą o władzę, w Rosji trwa wojna domowa, w Stanach Zjednoczonych wprowadzona zostaje prohibicja, a kobiety domagają się prawa do głosowania. Świat pędzi ku nowoczesności. Wojna wpłynęła na rozwój wielu technologii, ale kobiety nadal chodzą w gorsetach, a suknie mogą odsłaniać co najwyżej kostkę. Gdynia nie ma jeszcze praw miejskich, praca dzieci nie została jeszcze zakazana w większości krajów, także tych “oświeconych”. Coco Chanel nie wymyśliła jeszcze “małej czarnej”, moda jest luksusem dla bogatych, większość kobiet nadal ma wyznaczoną jedyną słuszną drogę życiową: wyjść za mąż i być matką.

W tym wszystkim powstaje antropozofia, dosłownie “mądrość człowieka” – filozofia, która widzi lepszą przyszłość w duchowym oświeceniu i bliskiej relacji człowieka z naturą. Jej twórca, Rudolf Steiner, daje cykl wykładów dla studentów medycyny, starając się wyczulić ich na połączenie człowieka ze światem roślin i zwierząt oraz wpływu natury na ludzkie życie i zdrowie. Na kanwie jego filozofii powstanie wiele nurtów myślowych, w tym szkoła waldorfska, rolnictwo biodynamiczne i medycyna antropozoficzna, która patrzy na człowieka holistycznie, a także marka kosmetyczna uznawana dziś za numer 1 pośród kosmetyków naturalnych – Weleda

Ita Wegmann (Mat. prasowe Weleda)
Rudolf Steiner (Mat. prasowe Weleda)

Jest rok 1921. Dr Ita Wegman kupuje mały domek w Arlesheim, w Szwajcarii, to tutaj powstanie pierwsza klinika antropozoficzna. Ta niezwykła kobieta, jedna z pierwszych dopuszczonych do studiów medycznych w Zurichu, ma wieloletnie doświadczenie medyczne i fizjoterapeutyczne. Znają się że Steinerem od prawie 20 lat.

Do tej dwójki dołącza jeszcze chemik i pionier farmacji wykorzystującej naturalne składniki – Oskar Schmiedel.

Skromne początki – hala produkcyjna Weledy pod koniec lat 20 XX wieku. (Mat. prasowe Weleda)
Pakowanie leków i kosmetyków (Mat. prasowe Weleda)

Rusza produkcja leków i kosmetyków powstających w zgodzie z wartościami marki – mają być naturalne, roślinne, wspierać zdolności ludzkiej skóry do regeneracji. Ita Wegman pracuje nad rozwojem i udoskonalaniem terapii leczniczych działających na skórę i poprzez skórę – jak lecznicze okłady, kompresy, mazidła zawierające leki i masaże lecznicze. W 1922 roku zostaje założony pierwszy biodynamiczny ogród roślin leczniczych Weledy.

Pierwsze kosmetyki Weleda, które wchodzą na rynek to tonik wzmacniający do włosów i olejek do masażu z arniką i uwielbiany na całym świecie, także przez wielkie gwiazdy –  krem Skin Food. Są produkowane z niezmienionym składem po dziś dzień.

Bestseller Weleda – krem Skin Food (Mat. prasowe Weleda)
Olejek z nagietkiem do pielęgnacji skóry niemowląt (Mat. prasowe Weleda)

O wielu kosmetykach można powiedzieć, że są dobrej jakości, ale pokażcie mi inną tak długo działającą firmę – kosmetyczną, czy jakąkolwiek inną – która zbudowała swoje istnienie na wartościach: szacunku do ludzi i przyrody. 

W czasach, gdy nikomu nie śniło się nawet o dziurze ozonowej i ociepleniu klimatu, założyciele Weledy mówili już o konieczności tego, co dziś nazywamy zrównoważonym rozwojem – że nie można bez opamiętania czerpać z bogactw natury, a jedynym sposobem na zachowanie równowagi to oddawać tyle, ile zabierasz.

Archiwalna reklama olejku do masażu Weleda (Mat. prasowe Weleda)
Jedna z pierwszych reklam Weleda, pokazująca trzy wymiary natury – świat zwierząt, rośliny i minerały (Fot. Mat. prasowe Weleda)

Przez całe stulecie istnienia Weledy nigdy nie porzucono w imię zysku tych wartości, które leżały u podstaw jej założenia. Składniki pochodzą z roślin, które rosną w ogrodach uprawianych metodami biodynamicznymi. Ogrodnicy zatrudniani przez Weledę pracują  zgodnie z rytmem natury i znają cykl rozwoju każdej rośliny w ogrodzie od nasion po w pełni rozwiniętą roślinę. Duży nacisk kładziony jest na szacunek do każdego z łańcucha producentów i dostawców. Na 2500 pracowników zatrudnianych przez firmę 1700 to kobiety.

Kosmetyki naturalne Weleda posiadają certyfikat NATRUE – najbardziej restrykcyjny i wymagający pod  względem jakości. Jako członek Unii na Rzecz Etycznego Bio Handlu (UEBT), są zobowiązani do etycznego pozyskiwania surowców na całym świecie. I robią to. Nie dlatego, że muszą, nie dlatego, że sztab ekspertów od marketingu i PR napisał im opowiastkę o byciu eko, ale dlatego, że to rdzeń ich istnienia. Od 100 lat.

Jeszcze do końca roku możecie kupić w sklepie internetowym pyszneeko.pl wszystkie kosmetyki Weleda taniej o 20% – z kodem NATALIA21. 

(Fot. Mat. prasowe Weleda)

Post powstał we współpracy z marką Weleda, producentem naturalnych kosmetyków roślinnych.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Ania
Ania
7 miesięcy temu

Używam weledy od lat, z przyjemnością przeczytałam 🙂 wiele faktów to dla mnie nowość :)warto wspierać takie firmy.pozdrawiam !